Głównym tematem kongresu było podsumowanie polskiego rolnictwa za okres ostatnich 10 lat. Prezentacje porównywały polskie rolnictwo przed wejściem Polski do Unii Europejskiej oraz pokazywały aktualny stan polskiej branży rolno-spożywczej. Wszyscy eksperci występujący na konferencji byli zgodni, że sektor rolno-spożywczy jest motorem napędowym polskiej gospodarki. Polskie produkty żywnościowe, takie jak: produkty mleczne, mięsne, polskie owoce i warzywa z hitem eksportowym - polskim jabłkiem czy także polska wódka cieszą się bardzo dobrą opinią na rynkach zagranicznych. Już dzisiaj polskie pomidory czy pieczarki z powodzeniem sprzedają się na rynkach unijnych, takich jak, m.in. Wielka Brytania. Jednak na skutek kryzysu polskie firmy spożywcze oraz polski rolnik odczuli spadek bądź stagnację w sprzedaży produktów do krajów unijnych. Polski sektor rolno-spożywczy coraz śmielej patrzy na Wschód. Już dzisiaj co drugie jabłko jest sprzedawane do Rosji, sporą część warzyw i owoców kupują Białorusini. Kazachstan czy inne kraje WNP również stoją otwarte przed polskim eksporterem. O potencjale gospodarczym i dużych szansach dla polskiego eksportera opowiadał Arkadiusz Żurek, prezes Instytutu INTL. Nasza prezentacja odbyła się podczas panelu, pt. "Polski rolnik - nowoczesny biznesmen i manager". Pan Arkadiusz Żurek przedstawił prezentację, pt. "Polski rolnik i jego przyszłość na rynkach wschodnich", na której zostały pokazane fakty dotyczące eksportu na Wschód, aktualne dane oraz potencjał biznesowy dla polskiej branży rolno-spożywczej. W drugiej części prezentacji zostały pokazane krok po kroku możliwości dotyczące wejścia na rynek wschodni i jak najlepiej wykonać kolejne etapy. Jedno jest pewne, że rynki wschodnie będą nadal importować żywność. Są zbyt wielkie by nie wspomagać się importem, a nie zawsze korzystny klimat sprzyja do uprawy danych gatunków owoców, warzyw czy hodowli zwierząt.
Warto podkreślić, że nadchodzące lata 2014-2020 będą dużą szansą na otrzymanie ostatnich dotacji na rozwój dla polskich rolników. Jest o co walczyć, bo ta tzw. "sześciolatka" to ostatni dzwonek by otrzymać dotacje od Unii Europejskiej.
Analizując ostatnie 10 lat można śmiało stwierdzić, że polski rolnik bardzo szybko zaczął się uczyć i wyciągał wnioski z poniesionych doświadczeń. Dzisiejszy rolnik jest świadomy swoich produktów, zna jakość, chce się rozwijać, jest bardzo często świetnie wykształcony i skupia się na pozyskiwaniu klientów, nowych odbiorców. Dzisiejszy rolnik to także manager, który świetnie odnajduje się w obecnych realiach gospodarczych.
Bardzo dziękujemy magazynowi Nowa Wieś Europejska oraz Polskiemu Kongresowi Rolnictwa za zaproszenie na to prestiżowe wydarzenie.
Autor: Instytut INTL


















